Karty kredytowe stają się coraz bardziej popularne. Banki wyjątkowo często kuszą klientów twierdząc, że wyrobienie oraz korzystanie z takie karty w zasadzie nic nas nie kosztuje. Tak naprawdę jednak, by te słowa okazały się prawdą, to z karty kredytowej musimy korzystać często, w sposób ściśle określony przez bank, oraz pamiętać o tym, by w terminie regulować wszelkie należności. Tylko dzięki temu będziemy mogli uniknąć często niemałych opłat.
Na wpływ popularności kart kredytowych bezsprzecznie wpływa fakt, iż banki w znaczny sposób zmniejszyły rygorystkę procedur w przyznawaniu kart. Nadal trzeba naturalnie wykazać się stałym dochodem, jednak jego poziom nie musi być już tak wysoki, jak kilka lat temu. Od tej reguły zdarzają się jednak wyjątki – karty kredytowe mogą otrzymać nawet studenci nie podejmujący zatrudnienia – jednak w tym przypadku naturalnie maksymalny limit zadłużenia będzie znacznie mniejszy – wynosić będzie maksymalnie około 3 tysięcy złotych.
Górna granica limitu na karcie kredytowej jest granicą umowną między nami, a bankiem i zależy od wysokości naszych dochodów – przeciętne limity sięgają kilkunastu tysięcy złotych, jednak zdarzają się sytuacje, w których karta kredytowa ma ustawiony limit na setki tysięcy polskich złotych.
Jak uniknąć opłat za kartę?
W większości przypadków posiadanie karty kredytowej wiąże się opłatami, których uniknięcie napewno nie należy do czynności prostych. Aby korzystanie z karty kredytowej było faktycznie bezpłatne (tak jak to chętnie reklamują banki) trzeba spełnić szereg warunków. Warto tego
pilnować, tym bardziej, że opłaty za karty kredytowe mogą wynieść od kilkudziesięciu do kilkuset złotych rocznie.
Co więc możemy zrobić, by uniknąć opłat? Przede wszystkim każdy z nas musi pamiętać o spłacaniu karty kredytowej w terminie (tak zwane bezodsetkowe okresy spłaty). Ich długość indywidualnie ustala bank, jednak najczęściej wynosi ona od 53 do 56 dni. Trzeba jednak zauważyć, że okres, w którym nie zostają naliczane nam odsetki składa się z dwóch części – tak zwany okres rozliczeniowy oraz prolongaty. Pierwszy z nich trwa 30 dni i jest określony odgórnie (na przykład 5 dzień każdego miesiąca). Drugi to około 25 dni zaczynające się
po upływie pierwszego okresu.
Żeby wytłumaczyć jak to wygląda w praktyce posłużę się przykładem – załóżmy, że nasz okres rozliczeniowy zaczyna się 5 dnia miesiąca – za towar zakupiony tego dnia będziemy musieli bankowi zapłacić maksymalnie do 30 czerwca. Jednak również do tego dnia będziemy musili
zapłacić za towary zakupione na przykład 25 maja, czy 4 czerwca.
Brak środków na spłatę zadłużenia
Wiele osób zaczyna bezpodstawnie zaczyna panikować, gdy nie mają środków na spłatę zadłużenia karty kredytowej. Każdy bank przewidział taką możliwość pozwalając nam spłacić tak zwaną kwotę minimalną – najczęściej wynosi ona 5 procent zadłużenia, jednak ustalana jest indywidualnie w zależności od konkretnego banku.
Warto tego dokonać, bowiem jeśli nasze zadłużenie nie zostanie spłacone chociażby w kwocie minimalnej to bank naliczy nam nie tylko odsetki, ale również karę, która w niektórych przypadkach może wynieść nawet kilkadziesiąt złotych – to już niemały wydatek. Do dodatkowych
zobowiązań względem banku mogą dojść również monity wysyłane przez dział windykacji.
W tym miejscu również warto zauważyć, że istotny wpływ na koszt korzystania z karty kredytowej oraz wysokość opłat przy spłacie ma sposób jej użytkowania – pamiętajmy, żeby nigdy nie korzystać z tego typu karty do wypłaty gotówki z bankomatu – bank nalicza wówczas prowizję
(sięgającą na ogół od 3 do 10 procent wypłacanej kwoty), od której odsetki naliczane są natychmiast – okres bezodsetkowy oraz okres prolongaty nie obowiązuje w tym przypadku.
Naturalnie dodatkowe koszty w postaci prowizji nie są naliczane, kiedy korzystamy z karty zgodnie
z jej przeznaczeniem – do wszelkich transakcji bezgotówkowych.