Bardzo często w Polsce używa się naprzemiennie słowa „kredyt” i „pożyczka”. Powszechna opinia – niestety błędna – głosi, że są to synonimy i nie ma znaczenia, czy bierzemy kredyt czy zaciągamy pożyczkę. Pojęć tych nie możemy stosować zamiennie: to duży błąd, ponieważ są to dwa zupełnie odmienne produkty. Co prawda – cel jest taki sam: pozyskanie gotówki, jednak między kredytem a pożyczką jest szereg różnic.
1. Kredyt może być udzielony wyłącznie przez
bank
– pożyczka przez każdą osobę czy firmę
2. Kredyt zawsze jest udzielany na podstawie umowy – pożyczki poniżej 1000 zł nie muszą być zawierane w formie pisemnej
3. Kredyt jest umową celową (środki można wydać tylko na określony w umowie cel) – pożyczka nie ma takiego obwarowania
4. Kredyt zawsze jest odpłatny i bank musi na nim zarobić – pożyczka nie musi być odpłatna, mało tego – może zostać umorzona
5. Kredyt regulowany jest przez prawo bankowe – pożyczka przez kodeks cywilny
6. Kredyt podlega obowiązkowej kontroli (tzn. bank musi sprawdzać, na co przeznaczane są środki w ramach kredytu) – przy pożyczce takiego przymusu nie ma
7. Przedmiotem kredytu mogą być wyłącznie pieniądze – przy pożyczce mogą to być również „rzeczy oznaczone co do gatunku”
Przeanalizujmy sobie pokrótce, co sporządziliśmy powyżej w formie listy i punktów:
Pożyczka może być udzielona przez każdą osobę czy firmę – wcale nie musisz iść do banku i składać wniosku, by otrzymać zastrzyk gotówki. De facto prosząc kolegę o „20 zł na taksówkę” zawierasz z nim ustną umowę pożyczki. Profesjonalnie zajmują się tym instytucje parabankowe, zwane również firmami pożyczkowymi. Ich funkcjonowanie regulowane jest przez ustawę o parabankach, ale w te detale nie będziemy się zagłębiać. To tak jak z kwadratem i prostokątem – nie każdy prostokąt jest kwadratem, ale każdy kwadrat jest prostokątem; analogicznie – nie każdy udzielający pożyczki jest bankiem, ale każdy bank udziela pożyczki.
Pożyczki poniżej 1000 zł nie muszą być zawierane w formie pisemnej – doskonale to obrazuje wcześniej wspomniany przykład pożyczenia od znajomego 20 zł na powrót taksówką z imprezy do domu. Oczywiście, Twoi znajomi mogą zażądać od Ciebie zabezpieczenia w postaci weksla, zastawu czy podpisania umowy z klauzulą egzekucją, no ale bądźmy szczerzy – takie rzeczy zazwyczaj załatwia się „na gębę”. Bo prościej, bo szybciej, bo w końcu jesteś ich koleżanką lub kolegą. Bank niestety takich sentymentów nie ma i nie może mieć (ustawa tego zakazuje, wskazując ścisłe procedury postępowania w sprawie zawierania kredytów).
Pożyczka nie musi być celowa – czy zwróciłeś uwagę w reklamie telewizyjnej na zwrot „pożyczka na co chcesz”? Bardzo często w ten sposób reklamują się firmy pożyczkowe typu Provident, Vivus, Bocian, Loan Me czy inne pokrewne przedsiębiorstwa. Pożyczając 8000 zł możesz z nimi zrobić co chcesz – polecieć na Wyspy Zielonego Przylądka, kupić sobie auto, wynająć mieszkanie na pół roku, a nawet zorganizować imprezę urodzinową rodem z amerykańskich filmmów. Przy umowie kredytu będziesz się tłumaczyć z każdej złotówki – mnie osobiście audytor kredytowy pytał, czy puszka szarej farby poszła faktycznie na wykończenie mieszkania, tak jak umawialiśmy się podczas zawierania kredytu hipotecznego (!)
Pożyczka nie musi być odpłatna, wręcz może zostać umorzona – powróćmy do reklam telewizyjnych i internetowych. „Pierwsza pożyczka za darmo!” – kojarzysz taki zwrot? No oczywiście, chyba nie ma takiego parabanku, który nie stosowałby podobnej kampanii marketingowej. Mają do tego prawo – normowane przez kodeks cywilny (o którym za chwilę powiemy więcej). Bank tego nie może zrobić – nawet najtańszy kredyt musi zawierać w sobie element zarobku dla kredytodawcy: czy to w formie odpłatnej obsługi kredytu, czy w postaci odsetek od kredytu, czy chociażby prowizji za sam fakt rozmowy w banku i udzielenia kredytu.
Pożyczka regulowana jest przez kodeks cywilny – dokładnie przez artykuł 720 „Umowa pożyczki”. I to tyle. Nie ma żadnej wzmianki odnośnie tego, jaka jest kwota maksymalna pożyczki, jak długo ma trwać okres spłaty lub zwrotu pożyczki, jaką prowizję powinien naliczyć sobie pożyczkodawca. Przeciwnie przy kredycie regulowanym przez prawo bankowe. Tutaj mamy cały rozdział V poświęcony umowie kredytu (dokładnie artykuły od 69 do 79c), jednak umówmy się: nie jest to lektura ani przyjemna, ani przystępna, ani dla osób, których interesują szybkie pożyczki na dogodnych warunkach.
Pożyczka nie ma nałożonego przymusu kontroli – pamiętasz przykład, który przytoczyłem z życia prywatnego? Wtedy, gdy audytor bankowy sprawdzał, czy moja szara farba faktycznie została użyta do pomalowania ściany w pokoju. Wyobrażasz sobie, że taki Provident, Wonga czy inny Bocian będzie zadawać sobie trud i ponosić koszty by sprawdzić, czy za ich 2000 zł kupiłem sobie 8 puszek farby do malowania wnętrz? No właśnie – na tym polega kolejna z różnic między kredytem a pożyczką. Przy tak niskich pożyczonych środkach (w porównaniu do np. 380. 000 zł kredytu hipotecznego) wszelkie tego typu kontrole byłyby niepotrzebnym „generatorem kosztów”.
Przedmiotem pożyczki może być również rzecz oznaczona co do gatunku – jeżeli jesteś w potrzebie zakupu auta, bank udzieli Ci kredytu konsumenckiego na samochód. Jeżeli zaś z tą samą potrzebą udasz się do „domowego centrum pożyczkowego” (czyli rodziców) – dostajesz dwie opcje: albo pożyczasz ich auto, albo pożyczasz od nich pieniądze na zakup środków. Bank, choćby chciał, nie może Ci użyczyć swojego samochodu firmowego – ma obowiązek spełniania umowy kredytu w postaci gotówkowej.